Najwięcej rezygnacji z wyjazdu do Indii zdarza się nie na etapie pakowania, tylko trzy tygodnie wcześniej, kiedy ktoś z rodziny mówi «ale czy ty się tam nie zatrujesz?». Ten artykuł jest po to, żeby odpowiadać na to spokojnie - i ze świadomością, że Indie wymagają przygotowania, ale dają więcej, niż obiecują.
Dokumenty - e-Visa i co poza nią
Polacy potrzebują wizy turystycznej. Najwygodniejsza jest elektroniczna e-Tourist Visa - wniosek przez indianvisaonline.gov.in, koszt ok. 25–40 USD, decyzja zwykle w 48–72h. Wypełnij minimum 7 dni przed wylotem, dla świętego spokoju.
Paszport: ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu, dwie wolne strony. Wydrukuj wizę i bilet powrotny - czasem chcą zobaczyć przy wjeździe.
Szczepienia i apteczka
Obowiązkowe: żółta gorączka - TYLKO jeśli przylatujesz z kraju, w którym ta choroba występuje (Polska nie jest na liście). Zalecane: WZW A, WZW B, dur brzuszny, tężec, błonica, polio. Malaria - profilaktyka tylko w wybranych regionach (m.in. wschód kraju, niektóre rejony Rajasthanu w monsun) - konsultuj indywidualnie.
Apteczka, którą zawsze pakuję: probiotyki (na 2 tygodnie przed wyjazdem!), węgiel aktywny, Smecta, Stoperan, paracetamol, ibuprofen, antybiotyk szerokospektralny przepisany przez lekarza (azytromycyna lub cyprofloksacyna - na ciężką biegunkę), elektrolity, krem z filtrem SPF50, repelent z DEET, plastry, krople do oczu.
Żołądek - najczęstszy lęk, niepotrzebnie
Zasada Delhi belly: nie pij wody z kranu (nawet do mycia zębów - używaj butelkowanej), unikaj lodu, surowych sałat i owoców obranych przez kogoś innego niż ty. Jedz tam, gdzie jedzą lokalni - pełne knajpki to dobra restauracja, pusta knajpka to ryzyko. Pierwszy tydzień: trzymaj się ryżu, dahl, czapatti, gotowanych warzyw. Ostre dopiero, jak żołądek się zaadaptuje.
Probiotyki brane 2 tygodnie przed wyjazdem i przez cały pobyt robią ogromną różnicę. Mam za sobą 11 wyjazdów do Indii - biegunki klasycznej «Delhi belly» dostałam dwa razy. Oba razy z lodu w drinku.
Głowa - to jest najtrudniejsze
Indie zaatakują wszystkie zmysły jednocześnie. Hałas, zapachy, kolory, bieda obok bogactwa, krowy na drogach, dzieci proszące o rupie. Pierwsze 48 godzin często są szokujące, niezależnie od tego, ile czytałaś przed wyjazdem.
Najlepsze, co możesz zrobić: nie planuj nic ambitnego na pierwsze dwa dni. Wyląduj, wyśpij się, idź na masaż, zjedz coś prostego. Nie próbuj «zwiedzać Delhi» w dniu przylotu. Daj sobie miękkie lądowanie.
Pieniądze, łączność, transport
Waluta: rupia indyjska (INR). Najlepszy kurs - bankomat na miejscu (HDFC, ICICI, Axis). Karty Visa/MC działają w hotelach i większych restauracjach, na bazarach potrzebna gotówka.
SIM: kup lokalną kartę (Airtel lub Jio) na lotnisku - potrzebny paszport, zdjęcie, czasem adres hotelu. 1.5 GB/dzień przez miesiąc to ok. 30–50 PLN. Roaming z Polski jest absurdalnie drogi.
Transport: w miastach Uber działa wszędzie. Między miastami: prywatny kierowca z autem (ok. 30–60 EUR/dzień) lub pociągi (rezerwuj online z 30-dniowym wyprzedzeniem przez IRCTC, klasy AC1 lub AC2).
Tekst: redakcja MyMagicTour. Reportaże z drogi - z autopsji i z notatnika prowadzonego po każdej wyprawie.



