Uliczka w Jaipurze o poranku, kobieta w kolorowym sari przechodzi obok straganu z przyprawami
    IndieZa kulisami

    Czy butikowe biuro podróży jest drogie? Policzmy to na spokojnie

    8 min czytania

    Bardzo często słyszę jedno zdanie: «u Ciebie jest drożej niż w dużym biurze». Rozumiem ten odruch, bo wszystkie porównujemy ceny na pierwszy rzut oka. Dlatego usiadłam i policzyłam to uczciwie, dzień po dniu, z prawdziwymi liczbami z prawdziwych rezerwacji. Wynik zaskoczył mnie samą.

    Najpierw liczby, bez upiększania

    Nasza wyprawa do Indii kosztuje 14 100 zł i trwa 16 dni. To daje 881 zł za dzień podróży. Dla porównania wzięłam realną fakturę z dużego biura podróży: popularny bliski kierunek, hotel z all inclusive, 4 446 zł za osobę i 7 dni. To daje 635 zł za dzień.

    Różnica wynosi 246 zł dziennie. Nie 3 razy drożej, nie 2 razy drożej. Dwieście czterdzieści sześć złotych za dobę, czyli mniej więcej tyle, ile kosztuje kolacja we dwie w dobrej restauracji w Warszawie.

    Kiedy zobaczyłam tę liczbę, zadałam sobie proste pytanie: co dostaję za te 246 zł i czy to jest tego warte? Odpowiem szczerze, z obu stron.

    Co realnie kupujesz w dużym biurze

    Kupujesz przelot, transfer z lotniska, pokój i wyżywienie w hotelu. To jest bardzo dużo i naprawdę doceniam tę wygodę, sama korzystam z takich wyjazdów, kiedy potrzebuję po prostu leżeć i nie myśleć.

    Wycieczki fakultatywne dokupujesz na miejscu, zwykle od 150 do 400 zł za jedną. Jeżeli wybierzesz trzy, budżet dnia rośnie o kilkaset złotych. Autokar ma 45 miejsc, przewodnik prowadzi całą grupę w jednym tempie, a zdjęcia robisz w kolejce.

    Jedzenie jest bezpieczne i dopasowane do europejskiego podniebienia. To zaleta, jeżeli chcesz odpocząć. To strata, jeżeli przyjechałaś po smaki danego kraju.

    Co realnie kupujesz u nas

    Kupujesz miejsce w grupie liczącej od 10 do maksymalnie 16 osób. To znaczy, że znam Twoje imię, wiem, czy śpisz dobrze, czy potrzebujesz wolniejszego poranka i czy Twoje kolano wytrzyma dłuższe schody.

    Wszystkie zwiedzania, wejściówki i przejazdy po trasie masz w cenie. Nie dopłacasz na miejscu, nie liczysz w głowie, czy stać Cię jeszcze na jeden fakultatyw. Cena, którą widzisz przed wyjazdem, jest ceną całej wyprawy.

    Jedziemy w swoim tempie. Jeżeli w wiosce trafimy na targ, zatrzymamy się na targu. Jeżeli któraś z nas potrzebuje godziny ciszy, ta godzina się znajdzie. Nikt nie stoi z parasolką i nie woła, że autokar odjeżdża za cztery minuty.

    Jemy tam, gdzie jedzą lokalni. Siadamy do stołu z rodzinami, pijemy herbatę u kobiet, które ją parzą od trzydziestu lat, poznajemy rzemieślników i uczymy się kilku słów w ich języku. To jest ta część podróży, której nie da się dokupić jako fakultatyw.

    Uważność, której nie ma w cenniku

    Największa różnica nie mieści się w tabelce. Jest nią to, że przez cały wyjazd ktoś naprawdę na Ciebie patrzy. Jestem z grupą od pierwszego do ostatniego dnia. Kiedy zgubi się bagaż, załatwiam to ja. Kiedy pojawi się gorszy dzień żołądkowy, mam apteczkę i numer do lekarza. Kiedy przyjeżdżasz sama, dbam o to, żebyś nie jadła kolacji sama.

    W grupie 45 osób nikt nie ma na to fizycznej możliwości. To nie zarzut wobec dużych biur, to po prostu inna matematyka opieki.

    Dla wielu z nas to jest pierwsza podróż od lat, w której nie trzeba niczego organizować, przypominać, pilnować i ogarniać. Dla kobiet, które w domu i w pracy ogarniają wszystko, ta jedna rzecz bywa warta całej podróży.

    Więc czy butikowe biuro jest drogie?

    Po tych wyliczeniach mam jasną odpowiedź: nie jest drogie, jest inaczej policzone. Płacisz nieco więcej za dobę, ale w tej dobie masz już wszystko, czego w innym modelu dokupujesz osobno i w pośpiechu.

    Doliczmy uczciwie: trzy fakultatywy w tygodniowym wyjeździe to około 900 zł, czyli 128 zł na dzień. Różnica topnieje do niecałych 120 zł dziennie. Za tę kwotę dostajesz małą grupę, własne tempo, prawdziwe jedzenie, spotkania z ludźmi i opiekę osoby, która zna kierunek i zna Ciebie.

    Jeżeli marzysz o leżaku, basenie i braku decyzji, wybierz duże biuro i będzie to bardzo dobry wybór. Powiem Ci to szczerze, bo nie chcę sprzedawać Ci czegoś, czego nie potrzebujesz.

    Jeżeli jednak chcesz posmakować prawdziwych smaków danego kraju, być wśród lokalnych ludzi i nie być poganianą przez przewodnika, to serdecznie Cię zapraszam. Zrobimy to razem, spokojnie i po ludzku.

    Tekst: redakcja MyMagicTour. Reportaże z drogi - z autopsji i z notatnika prowadzonego po każdej wyprawie.

    Frequently asked questions

    Jak wyglądają nasze wyprawy i rezerwacja?

    Najczęstsze pytania o to, co robimy i jak zapisać się na wyprawę. Jeśli czegoś tu brakuje, po prostu do nas napisz.

    Didn't find your answer? Write to me - I'll reply personally within 24h.

    Check availability

    Are there still places left?

    Send us three short answers and we will reply the same day with the number of places left on Radżastan i Panczakarma and the closest dates.

    We reply personally, no bots and no automatic sign-ups.

    Chcesz pojechać tam?

    Opowiem o najbliższych terminach, cenie i tym, jak się przygotować.

    Zapytaj o wyjazdWróć do dziennika

    Artificial intelligence tools were used as a support in preparing this website. The content has been reviewed and verified by Jolanta Kobierowska.