Pakowanie do Maroka to ćwiczenie z warstw. Dzień: lekko, zwiewnie, z zakrytymi ramionami. Wieczór w medynie: cieplej, bo wiatr od Atlasu jest chłodny nawet w czerwcu. Noc na Saharze: kurtka, polar, czapka. Wszystko w jednej walizce 23 kg.
Ubrania - system warstw
Warstwa pierwsza (lekka, na dzień): 5 luźnych bluzek/koszul z lnu lub bawełny, długi rękaw przewietrza lepiej niż krótki w upale, 2 lekkie spodnie typu palazzo, długa sukienka/kombinezon, 2 t-shirty na wieczór.
Warstwa druga (ciepła, na wieczór i góry): polar lub gruby sweter, długie spodnie bawełniane, lekka kurtka.
Warstwa trzecia (Sahara, Atlas nocą): czapka, szalik, ciepłe skarpetki, czasem rękawiczki - tak, w grudniu na pustyni schodzi do 0°C nad ranem.
Buty: jedne porządne sandały trekkingowe (Teva, Keen), zakryte buty na spacery, ewentualnie buty górskie jeśli planujesz Toubkal.
Akcesoria, które robią różnicę
Chusta/szal - 100% niezbędna. Osłona przed słońcem, pyłem, chłodem wieczorem, do meczetu, do hammamu, do zakrycia ramion. Wybierz dużą (2x1m), w stonowanym kolorze.
Okulary przeciwsłoneczne z porządną ochroną UV (Sahara odbija światło bezlitośnie).
Czapka z daszkiem lub kapelusz - na medynę i pustynię.
Krem SPF 50 (kupisz na miejscu, ale za drogo i nie zawsze dobre marki).
Mały plecak na dzień, bidon na wodę (uniknij plastiku - w niektórych miastach jest woda filtrowana w hotelach do uzupełniania).
Apteczka - minimalistycznie
Maroko jest «łatwiejsze» dla żołądka niż Indie, ale przezorny: Smecta, węgiel, elektrolity, paracetamol, ibuprofen, krem na ukąszenia, plastry, balsam po opalaniu z aloesem, krem na otarcia stóp (od długich spacerów po medynie!), zatyczki do uszu (nawoływania muezzina o 5 rano są częścią doświadczenia, ale lepiej się wyspać).
Sahara - co spakować dodatkowo
Mała torba lub plecak na 1 noc - większą walizkę zostaw w hotelu w Merzouga. Na pustynię: ciepła kurtka, czapka, długie spodnie, skarpetki, chusta na twarz przed piaskiem (przewodnik zwykle daje turban - można też kupić w Merzouga za 50 dirhamów). Telefon w plastikowej torebce - piasek wciska się wszędzie.
Aparat z kurzoodpornym pokrowcem albo telefon w pokrowcu wodoodpornym. Powerbank - w obozie na pustyni nie ma gniazdek.
Tekst: redakcja MyMagicTour. Reportaże z drogi - z autopsji i z notatnika prowadzonego po każdej wyprawie.



