Dobry program wyjazdu nie powinien wyglądać jak lista zadań do wykonania. Powinien mieć tempo, które pozwala coś zobaczyć, coś poczuć i jeszcze usłyszeć własne myśli. W naszej wyprawie każdy intensywniejszy dzień ma swoją przeciwwagę.
19–20 listopada: z jesieni prosto w lato
Wylecimy z Warszawy z przesiadką w Dosze. Po porannym lądowaniu na Zanzibarze pojedziemy prywatnym transferem do Juana Ocean Villas w Makunduchi.
Pierwszego dnia nie będziemy niczego udowadniać. Brunch, ocean, odpoczynek po podróży, wieczorna sesja oddechowa i kolacja z kuchnią suahili pomogą łagodnie wejść w rytm wyspy.
21 listopada: przyprawy, Stone Town i Changuu
Zaczniemy od plantacji przypraw. Wanilia, goździki, cynamon i kardamon przestaną być nazwami na etykietach. Potem pojedziemy do Stone Town, miasta o historii pięknej i trudnej jednocześnie.
Zobaczymy okolice dawnego targu niewolników, Stary Fort, targ Darajani i miejsca związane z Freddiem Mercurym. Dostępność House of Wonders potwierdzimy na miejscu, ponieważ obiekt przechodził prace konserwatorskie po częściowym zawaleniu.
Po południu popłyniemy na wyspę Changuu, znaną także jako Prison Island, gdzie żyją olbrzymie żółwie lądowe.
22 listopada: pierwszy dzień bez pośpiechu
Plaża, basen, masaż, książka, spacer. Wieczorem spotkamy się przy ognisku nad oceanem. Osoby, które będą chciały dodatkowych wrażeń, mogą rozważyć wyjazd na północ wyspy albo nurkowanie, po wcześniejszym sprawdzeniu operatora i warunków.
23 listopada: smaki, wioska i kokos
Ugotujemy razem z lokalną rodziną pilau z curry i zjemy wspólny posiłek. Odwiedzimy wioskę i szkołę w formule uzgodnionej z gospodarzami, bez rozdawania przypadkowych prezentów i bez fotografowania dzieci bez zgody.
Po południu dowiemy się, jak wiele zastosowań może mieć kokos. To dzień, w którym Zanzibar przestanie być kierunkiem, a stanie się spotkaniem.
24 listopada: Blue Lagoon i The Rock
Popłyniemy na rejs po lagunach. Będzie snorkeling, piaszczyste łachy, owoce morza i obserwowanie życia oceanu. Rozgwiazd nie będziemy wyjmować z wody. Wieczorem odwiedzimy The Rock, jedną z najbardziej rozpoznawalnych restauracji wyspy.
25 listopada: Maalum Cave i zdjęcia na plaży
Turkusowa woda w wapiennej jaskini, światło wpadające przez skalne otwory i zabiegi w leśnym SPA złożą się na dzień regeneracji. Po południu zrobimy lekką mini sesję fotograficzną na plaży, bez presji i sztywnych póz.
26 listopada: drugi dzień odpoczynku
Masaż, książka, basen, ocean. Dla chętnych pozostaną wycieczki fakultatywne. Przy obserwacji delfinów wybierzemy wyłącznie operatorów, którzy nie ścigają zwierząt i nie zachęcają do ich dotykania.
27 listopada: muzyka i zachód słońca
Po leniwym poranku pojedziemy do Kae Funk. Zachód słońca, muzyka, afrykańskie brzmienia i swobodny wieczór dadzą zupełnie inną energię niż poranne wycieczki.
28 listopada: rafa, bransoletki i pożegnanie
Pływy wyznaczą porę spaceru po rafie. Lokalny przewodnik pomoże zobaczyć to, czego same moglibyśmy nie zauważyć. Później stworzymy bransoletki z lokalnymi artystkami. Wieczorem spotkamy się na kolacji pożegnalnej i obejrzymy zdjęcia z wyprawy.
29–30 listopada: ostatnie zanurzenie i powrót
Ostatni poranek będzie należał do oceanu. Po lunchu pojedziemy na lotnisko, a przez Doszę wrócimy do Warszawy. Z piaskiem w butach, zapachem przypraw w walizce i rytmem pole pole, który zostanie na dłużej.
Program może się zmienić, i to jest normalne
Na Zanzibarze pływy, pogoda i lokalne warunki wpływają na godziny rejsów oraz spacerów po rafie. Dobra organizacja nie polega na kurczowym trzymaniu się minuty. Polega na bezpiecznej zmianie kolejności bez utraty jakości wyjazdu.
Wyprawa Zanzibar Pole Pole trwa od 19 do 30 listopada 2027. Kameralna grupa, jedna baza w Makunduchi, ocean, kultura i dni przeznaczone wyłącznie na odpoczynek. Napisz do nas - chętnie opowiemy o wolnych miejscach.
Tekst: redakcja MyMagicTour. Reportaże z drogi - z autopsji i z notatnika prowadzonego po każdej wyprawie.



